» Zapowiedź: Cleveland Cavaliers - Miami Heat LeBron James i Dwyane Wade w swoich dwóch pierwszych spotkaniach tego sezonu zapisali niemal identyczne występy, ale to klub z Cleveland dwukrotnie okazywał się lepszy od Miami. James i Cavaliers pozostają niepokonani od dziewięciu meczów, a dzisiaj będą starali się wygrać trzeci kolejny nad Heat z Wade'm na czele, kiedy obie supergwiazdy po raz pierwszy w tych rozgrywkach zmierzą się w Quicken Loans Arena.
Ekipy stoczyły już ze sobą dwa intensywne pojedynki na Florydzie. W obu to "Kawalerzyści" gasili "Żar", ostatnio 25 stycznia - 92:91.
James i Wade zdobyli wówczas solidarnie po 32 punkty, z tym, że lider Heat w drugiej połowie rzucił tylko 2 z nich, a ponadto spudłował dwa rzuty osobiste w krytycznej sytuacji i stracił piłkę na rzecz Jamesa, który po faulu w końcowych sekundach zamienił przechwyt na dwa zwycięskie osobiste.
Pierwsza potyczka obu ekip - 12 listopada - była równie zacięta. Chociaż D-Wade (36pkt.) zdobył 2 punkty więcej od Jamesa to górą także był zespół "Króla" - 111:104.
Cavs podejdą do spotkania po wtorkowej wygranej 105:89 nad Grizzlies.
Było to ich trzecie z rzędu zwycięstwo, w którym nie pozwolili rywalowi dobić do granicy 90 punktów. James na swoim koncie zgromadził wówczas 22 punkty i wyrównał rekord kariery pod względem asyst (15). Otrzymał też dobre wsparcie od Shaquille'a O'Neala - 13 punktów, 13 zbiórek i 4 bloki.
Ekipa z Memphis rzucała na niskiej, 38% skuteczności z gry. Średnia skuteczność przeciwników Cavs w minionych siedmiu meczach nie przekracza 40% a lider Winno-Złotych przypisuje ten wynik lepszej postawie Shaqa. We wtorek Diesel zanotował swoje siódme double-double w sezonie.
"Wygląda świetnie. Jest zmobilizowany.
Kiedy ze składu wypadł Mo i Delonte postanowił podnieść poziom swojej gry. Wiedzieliśmy, że stać go a to. Gra z większym przytupem, którego brakowało mu na początku sezonu. Miał inne nastawienie niż nam się wydawało. Myśleliśmy, że gra wolno, ale on po prostu oszczędzał się na drugą część rozgrywek."
Nabrał nas, tak sądzę."
Po dwóch wygranych w Miami, Cavaliers będą rozglądać się za swoim piątym kolejnym triumfem nad Heat na własnej hali.
Heat swoje trzy poprzednie spotkania kończyli porażką. Wczoraj ulegli w bostonie 102:107. Rzucali co prawda na 52% skuteczności z gry, ale zostali rozbici pod tablicami 31-41 i w połowie czwartej kwarty pozwolili Celtics na uciekiniera 6:0, który wyprowadził Boston na prowadzenie 88:78.
Wade schodził z parkietu, mając 30 punktów i 14 asyst w swoim dorobku. Na siedem sekund przed końcową syreną skrócił przewagę gospodarzy do 3 oczek, ale Celtowie trafili potem dwa osobiste i zapewnili sobie wygraną.
Był to pierwszy z ośmiu wyjazdowych meczów Heat w ciągu dziewięciu następnych spotkań. "Jesteśmy w trakcie trudnej trasy. Musimy skupiać się z meczu na mecz. - wspomniał Wade.
START Quicken Loans Arena - Cleveland, godz. 2:00 w nocy czasu polskiego
Go Cavs! Szykuje się wspaniały pojedynek Wade vs James LBJ znowu nas zaczaruje swoją grą
Serwis Cavs.e-nba.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy! Zastrzega sobie jednak prawo do ich edycji, kasowania, a także banowania ich autorów.